Polski internet znowu eksplodował po tym, jak influencer znany jako Kulkson miał rzekomo wziąć udział w tajnej misji kosmicznej na Marsa. Według przecieków, cała akcja była sponsorowana przez miliarderów z Dubaju i transmitowana tylko dla wybranych osób na prywatnej platformie „MarsLive+”.

Na pokładzie statku oprócz Kulksona znajdowała się także tajemnicza kobieta określana przez internautów jako „najładniejsza astronautka świata”. W sieci pojawiały się screeny, na których para miała wspólnie jeść liofilizowane kebaby, oglądać zachody słońca nad Marsem i nagrywać TikToki w stanie nieważkości.

Problemy zaczęły się po około dwóch tygodniach lotu. Według nieoficjalnych informacji doszło do awarii silnika oraz systemu powrotnego. Załoga miała usłyszeć komunikat:

„Powrót na Ziemię możliwy za około 5 lat.”

Źródła twierdzą, że właśnie wtedy atmosfera na statku całkowicie się zmieniła. Kulkson miał podobno przez kilka godzin siedzieć w hełmie i patrzeć w ścianę, słuchając Smolastego na zapętlonym głośniku Bluetooth.

Największy szok przyszedł jednak później.

Po kilku miesiącach pobytu na Marsie Kulkson miał odkryć, że jego partnerka z misji… wcale nie była kobietą. Według plotek cała załoga NASA wiedziała o tym od początku, ale „nikt nie chciał psuć atmosfery przed startem”.

Internet momentalnie zalały memy, a hashtag #FreeKulkson zdobył miliony wyświetleń. Jeden z viralowych wpisów brzmiał:

„Brat poleciał szukać życia na Marsie i znalazł największy plot twist od czasów Epsteina.”

Podobno po odkryciu prawdy Kulkson próbował wrócić na Ziemię kapsułą ratunkową, ale przez przypadek odpalił moduł odpowiedzialny za robienie kawy dla astronautów. Od tamtej pory miał zaakceptować sytuację i zacząć budowę pierwszego osiedla na Marsie o nazwie „Red City Residence”.

Niektórzy twierdzą nawet, że Kulkson planuje zostać pierwszym influencerem, który zrobi livestream z marsjańskiej Żabki.

Cała historia pozostaje oczywiście niepotwierdzona, ale internauci już ochrzcili ją jako:

„największą katastrofę w historii kosmosu.”