Podobno o gustach się nie dyskutuje, lecz w przypadku Jana T. i Kuby P. powinno się dyskutować. Dzisiejsze spotkanie zamieniło się w prawdziwą burzę emocji, gdy rozmowa zeszła na temat wyglądu nowego auta. Panu T. wyjątkowo spodobało się nowe Ferrari Luce, natomiast pan P. kompletnie nie podzielał jego opinii. Nie każdemu może podobać się nowoczesny design włoskiego supersamochodu, ale mało kto spodziewałby się, że zwykła rozmowa o aucie doprowadzi do tak ostrej kłótni.

Według świadków cała sytuacja rozpoczęła się spokojnie podczas nagrania w studiu podcastowym. Początkowo panowie wymieniali jedynie swoje opinie dotyczące stylistyki samochodu. Jan T. zachwalał futurystyczny wygląd, minimalistyczne reflektory oraz nietypowy kolor pojazdu. Kuba P. uważał jednak, że projekt jest „przekombinowany” i daleko mu do klasycznych modeli Ferrari.

Z minuty na minutę atmosfera robiła się coraz bardziej napięta. W pewnym momencie rozmowa zamieniła się w wzajemne przekrzykiwanie, a obaj uczestnicy zaczęli coraz mocniej bronić swoich racji. Świadkowie twierdzą, że największe emocje wywołało pytanie o to, czy nowe Ferrari nadal posiada „duszę” klasycznej marki.

Nagranie z całego zajścia podobno ma nigdy nie trafić do internetu, choć wśród znajomych już teraz krążą plotki, że był to „najbardziej chaotyczny podcast roku”. Mimo ostrej wymiany zdań wszystko zakończyło się bez większych konsekwencji, a po kilku minutach obaj panowie mieli podobno dojść do wniosku, że motoryzacja od zawsze wywoływała ogromne emocje.